wtorek, 22 listopada 2011

Manfrotto MK294A3-A0RC2

Ostatnio w łapy wpadł mi statyw firmy Manfrotto, a dokładnie model z głowica kulową ( MK294A3-A0RC2 )
Manfrotto przedstawiać nie trzeba, więc ten punkt omijam.













Nie wiem czemu, ale od zawsze firma Manfrotto kojarzyła mi się z solidnymi, mocnymi, stabilnymi statywami i bardzo dobrym i zarazem drogim sprzętem studyjnym.
Wcześniej miałem okazję używać kultowego statywu firmy Velbon - Sherpa 600R, którego porównam do Manfrotto.

Na początku pierwsze co zaskakuje, to wykonanie.

Manfrotto wykonany jest z największa możliwą precyzją, wszystko chodzi naprawdę przyjemnie, bez trzasków, zacinań jak w przypadku statywów 'biedronkowych', których także miałem okazje używać(o dziwo często).

Velbon patrząc na cenę(aktualnie koło 360zł) jest wykonany naprawdę świetnie, głowica chodzi z idealnym oporem, także nic nie straszy podczas zmiany pozycji aparatu.

Velbon to świetna opcja dla osób, którzy nie chcą wydawać większej części zaoszczędzonych funduszy z napiwków, ale szukają czegoś lepszego od biedronki czy giełdy samochodowej.

Żeby nie było, że płaci się za napis "manfrotto" - firma daje 5 lat gwarancji : )
Wystarczy tylko zarejestrować się na stronie producenta.
Aktualnie manfrotto Manfrotto MK294A3-A0RC2 kosztuje ok. 550zł.
Osobiście uważam, że warto dołożyć.


Do tego wszystkiego, możemy dokupic prawie każdą część do danego modelu(pomijam wymiane głowicy-bo to standard).
W Velbonie nie ma chyba takiej opcji (żeby dokupić zacisk itp.)

Przejdźmy do wykonania.

Wykonanie statywu Manfrotto mogę śmiało ocenić 5/5.
Myślę, że nasza armia także byłaby z niego zadowolona.
Statyw jest bardzo... bardzo stabilny.
Producent gwarantuje, że możemy na Nim wieszać niedzielne zakupy o wadze max 5kg.
Kreatywność wykorzystania tej wagi pozostawiam Wam, jednak wydaje mi się, że to całkiem sporo jak na aparat-nawet z zapiętą sporą eLką.


Zaciski, są bardzo dobrze dopasowane, można regulować ich siłę zacisku "kluczykiem", który dostajemy 'gratis' do zestawu.

Płytka, którą przykręcamy do aparatu jest wykonana na najwyższym poziomie.
Po podpięciu aparatu do statywu, nic nie rusza się na boki, trzymie idealnie!
żeby zdjąc aparat trzeba odblokować takim dupsem, który widoczny jest na zdjęciu.

W przypadku Velbona- nie mamy zabezpieczenia, ale tak samo trzyma bardzo dobrze!
Róznica w płytkach między Velbonem a Manfrotto jest taka, że velbon ma nawierzchnię korkową, a Manfrotto gumową.
Osobiście uważam, że Guma lepsza ; )))))

Głowica.
Jak wspomniałem wyżej, można zmienić na jakąkolwiek z oferty firmy.
 

Ja posiadam głowicę kulową, która jest dla mnie najwygodniejsza, można ustawić ją pod każdym kątem, jaram się!




Wymiary:

Wysokośc statywu to ok.150cm(rozłożone 3 sekcje), po całkowitym rozłożeniu jest wyższy niż ja, czyli 190cm(wzwyż, żeby nie było) i zajmuje pół pokoju(statyw).

Ciężko doszukać mi się jakichkolwiek minusów tego statywu, podobnie do Velbona.
Statyw jest ciut cięższy od Velbona-ale jest wykonany z innych materiałów. i wydaje się bardziej stabilny.

Podsumowując...
Osobiście, wszem i wobec uważam, że lepiej dołożyć 200zł za "napis" manfrotto. : )

plusy:
+ 7 do lansu*
stabilność
możliwość dokupienia potrzebnych części
5 lat gwarancji
wykonanie!

*UWAGA WARTOŚĆ ZMIENNA! w zależności od modelu


Chciałbym bardzo podziękować Galerii Blackbook za udostępnienie statywu!
I zapraszam na Bloga[klik]-świetne i kreatywne warsztaty dla każdego + masę informacji na temat fotografii!
Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz