Dzisiaj startuję z nowym działem "zrób to sam".
Trudne dzieciństwo z książkami Adama Słodowego w łapach oraz telewizja "N" -z kilkugodzinnymi zmaganiami Bear Gryllsa na odludziach, zmusiło mnie do napisania tego artykułu.
Dzisiaj, dnia 14 listopada(niedziela) moja sztuka improwizacji została poddana bardzo trudnej próbie...
Otóż, będąc na wypadzie w Katowicach i zabraniu ze sobą mojego ulubionego ostatnio aparatu średnioformatowego CERTO-PHOT, okazało się, że wziąłem, dosłownie wszystko, oprócz... rolki do nawijania filmu!
Tak, więc jeśli zapomniałeś ze sobą rolki do nawijania filmu, powinieneś zaopatrzyć się w takie przedmioty jak:
-kawałek prostego patyka
-tulejka ze starego rozwalonego łożyska(model łożyska 608ZZ)
-taśma izolacyjna CZARNA(kolor jest bardzo istotny) 3-5cm
-oraz zatyczka z pojemniczka na rysiki do cyrkla
Teraz można przystępować do pracy-poniżej zdjecia[kliknij aby powiększyć]:
Wszystko działa jak należy!
Pamiętajcie tylko, aby nie oddawać filmu nawiniętego na patyk do laboratorium...
Cały mechanizm jaki stworzyłem jest opatentowany w Urzędzie Patentowym, zgodnie z ustawą z dnia 30 czerwca 2000r.
życzę udanej zabawy!
Ale dlaczemu nie oddawać...? Ja bym oddała - i pewnie nawet by się nie zdziwili. Tylko kazali przyjść za godzinę po odbitki...
OdpowiedzUsuńHaha, Pomysłowy Dobromir:D
OdpowiedzUsuńchciałem napisać "Pomysłowy Dobromir" ale widzę, że już ktoś napisał
OdpowiedzUsuńto powiem tylko, że "n" a nie "N" ( ;